slogan
Jagiełło, górnicy i historia NGO

W działania trzeciego sektora angażuje się wciąż niewielu Polaków. W debacie publicznej pojawia się argument, że społeczeństwo obywatelskie ukształtowało się w Polsce stosunkowo niedawno i dlatego pozycja organizacji jest słabsza niż w innych krajach. Jest w tym wiele prawdy, chociaż warto pamiętać, że organizacje społeczne są stałym elementem polskiej rzeczywistości od wieków.

Historia organizacji obywatelskich w Polsce sięga średniowiecza. Funkcjonowały wtedy: Fundacja Klasztoru Jasnogórskiego założona przez Władysława Jagiełło, fundacje stypendialne Akademii Krakowskiej, czy korporacje brackie – np.górników z kopalni soli w Wieliczce. Organizacje istniały także w okresie zaborów i po odzyskaniu w 1918 roku niepodległości. Odgrywały niebagatelną rolę w przestrzeni publicznej – w 1947 roku Polski Czerwony Krzyż kierował 30 szpitalami w Polsce, a Krajowa Centrala Caritas prowadziła 751 zakładów opieki.

Wszystko uległo zmianie po roku 1950 – władze komunistyczne doprowadziły do upaństwowienia majątku, wprowadziły szereg ograniczeń w ich funkcjonowaniu. Rząd oficjalnie umożliwiał istnienie inicjatyw obywatelskich, lecz podlegały one tak ścisłej kontroli politycznej, że de facto organizacje niezależne od rządu nie mogły istnieć. Choć władze komunistyczne nie wprowadziły zakazu istnienia organizacji, sprytnie wyeliminowały je poprzez ograniczenia prawne, polityczne i finansowe. Na przekór ograniczeniom społeczeństwo obywatelskie rozwijało się poza nakreślonymi przez rząd ramami. Ludzie zrzeszali się w grupach nieformalnych albo prowadzili działalność nieoficjalną w grupach formalnych.

Organizacje – takie jakimi znamy je dziś zaczęły powstawać po roku 1989. Jedną z pierwszych ustaw uchwalonych po odsunięciu od władzy komunistów było Prawo o stowarzyszeniach. Formalnie fundacje mogły powstawać już od 1984 roku, kiedy to władze po stanie wojennym chciały złagodzić nastroje społeczne, ale ich prawdziwy rozwój mógł nastąpić dopiero po roku 1989.

Największe organizacje pozarządowe działają dziś jak profesjonalne firmy, zatrudniają wykwalifikowanych pracowników, realizują projekty o budżetach, od których może zakręcić się w głowie. A zaczęło się w średniowieczu, od pomocy biednym studentom i rozdzielania racji żywnościowych dla najbiedniejszych rodzin. Wciąż jednak chodzi o to samo,  o pracę na rzecz innych.

Ewa Chodkiewicz

baner02.jpg