slogan
Więzienie to nie koniec

W stanowych oraz federalnych więzieniach USA przebywa dziś ponad 200 tysięcy kobiet. Liczba ta rośnie w zastraszającym tempie i w ciągu ostatnich trzech dekad zwiększyła się aż o 750%. Jest to dwukrotnie szybszy wzrost niż w przypadku mężczyzn. Women’s Prison Association (WPA) już od wielu lat przygląda się sytuacji kobiet w amerykańskim systemie penitencjarnym oraz stara się ułatwić im powrót do społeczeństwa po ukończeniu odbywania kary.

Fundacja została założona w Stanach Zjednoczonych w 1845 roku przez Isaaca T. Hoppera i jest jedną z najstarszych organizacji, skupiających swoje wysiłki na wspieraniu kobiet. Dziś WPA nie tylko zapewnia pomoc prawną, ale przede wszystkim dba o to, aby kobiety, które raz popełniły błąd i złamały prawo, nauczyły się unikać sytuacji, prowadzących do kolejnego aresztowania.

Becky Ney, była wiceprezes Krajowego Instytutu Sprawiedliwości (National Institute of Justice) w USA, opublikowała artykuł pod tytułem „10 faktów o kobietach w więzieniu” (“10 Facts About Women in Jails”). Argumentuje w nim, iż istnieje wiele różnic między kobietami i mężczyznami, którzy trafiają do więzień. Przede wszystkim, kobiety rzadziej popełniają brutalne przestępstwa. Rzadziej też dopuszczają się agresji względem innych osadzonych, gdy już dotrą do zakładu karnego. Poza tym, kobiety trafiające za kratki często same są ofiarami przemocy oraz zmagają się z różnymi uzależnieniami. Są też takie, które zostały zdiagnozowane jako chore psychicznie. Większość z tych kobiet cierpiała ubóstwo.

Statystyki pokazują, iż po opuszczeniu więzienia, kobiety bardziej niż mężczyźni starają się o to, aby już do niego ponownie nie trafić. Ich główną motywacją do polepszenia standardu życia są ich dzieci, dla których przeważnie są głównym opiekunem. Niestety, kobietom jest trudniej wrócić do społeczeństwa po odsiadywaniu wyroku. Często ich pensje są dużo niższe niż mężczyzn, co sprawia, że utrzymanie rodziny staje się niesamowicie trudne. Znaczna część kobiet opuszczających więzienie ma także problem ze znalezieniem mieszkania. Taka sytuacja często prowadzi do depresji, co nie polepsza i tak już ciężkiej sytuacji.

Wydaje się, że działacze WPA doszli do tych samych konkluzji co Becky Ney i aby móc lepiej zrozumieć kobiety oraz ich problemy związane z życiem w więzieniu oraz poza nim, przygotowali specjalny sposób oceny potrzeb kobiet oraz zagrożeń na nie czyhających (The Women’s Risk and Needs Assessment – WRNA). Narzędzie to jest używane w celu oszacowania prawdopodobieństwa powrotu do popełniania przestępstw. Identyfikuje też czynniki ryzyka. Eksperci WPA zwracają szczególną uwagę na zdrowie psychiczne więźniarek. Sprawdzają, czy nie występuje u nich zespół stresu pourazowego oraz czy radzą sobie z presją związaną z rodzicielstwem. Badają ich stabilność finansową oraz to, czy są samowystarczalne po opuszczeniu placówki penitencjarnej.

Dzięki tak wnikliwej ocenie kobiet oraz ich potrzeb, WPA jest w stanie zapewnić im odpowiednią opiekę oraz wsparcie po wyjściu z więzienia. Fundacja stworzyła program Move On, którego celem jest zmniejszenie ryzyka powrotu kobiet do więzienia. W jego ramach organizowane są różnorodne kursy, które mają przygotować kobiety na powrót do społeczeństwa. Oprócz zajęć związanych z wykonywaniem konkretnych zawodów, namawia się kobiety również do uczestnictwa w warsztatach, których celem jest nauka samomotywacji do pozytywnych zmian. Tłumaczy się kobietom, jak ważne jest budowanie zdrowych relacji z partnerami oraz innymi ludźmi. Zachęca się je do brania odpowiedzialności za życie własne oraz ich dzieci. Aby ułatwić im radzenie sobie z trudną rzeczywistością, organizuje się spotkania, na których kobiety uczą się technik relaksacji oraz radzenia sobie ze stresem każdego dnia.

WPA organizuje również pierwszą pracę oraz zakwaterowanie. Jest to niesamowicie istotne wsparcie, gdyż większość kobiet, które opuszczają więzienia nie ma do kogo zwrócić się o pomoc. Bezdomność oraz brak pieniędzy są wśród największych czynników ryzyka powrotu do przestępczości. Dzięki zapewnieniu stałego dochodu oraz dachu nad głową, fundacja zmniejsza prawdopodobieństwo, iż kobiety korzystające z jej programu zostaną ponownie osadzone w więzieniu.

Działacze fundacji twierdzą z resztą, iż skazywanie na kary więzienia za drobne przestępstwa nie ma sensu. Jak wykazują statystyki przedstawione przez Departament Sprawiedliwości USA, w 2014 roku prawie siedem milinów ludzi było kontrolowanych przez system penitencjarny. WPA wyliczyła, iż tylko stan Nowy Jork wydaje rocznie na więzienia prawie trzy miliardy dolarów. Jeden na piętnaście dolarów z kieszeni podatników idzie na pokrycie kosztów utrzymania więzień. Pomimo tak dużych nakładów finansowych, system zdaje się nie sprawdzać, gdyż ogromna część osadzonych prędzej czy później wraca do więzienia. W przypadku kobiet jedna trzecia z dwóch tysięcy, które wyszły na wolność z nowojorskich zakładów, wróciła do celi w przeciągu trzech lat od uwolnienia.

Skazywanie ludzi, a szczególnie kobiet, na kary więzienia za drobne przestępstwa jest nie tylko niesamowicie kosztowne, ale również destabilizuje rodziny, a co za tym idzie całe społeczności. WPA od wielu lat stara się doprowadzić do reformy prawa karnego w USA, która umożliwiłaby także zmianę systemu penitencjarnego. Niestety, jest to niezwykle trudne przedsięwzięcie, wymagające wiele czasu oraz cierpliwości, jednak zarówno działacze fundacji, jak i jej liczni darczyńcy gorąco wierzą w to, że system może być ulepszony.

Agnieszka Okuniewska

 

baner02.jpg